Tytułowym wyrażeniem i temu podobnymi zasypywana jest wyszukiwarka Google. Zadłużeni ludzie uparcie szukają w bankach kredytów bez sprawdzania BIK, ale na pewno nie doszukają się, zapewniam. Kto to widział żeby bank sprzedawał kredyty bez BIK? Nie ma takiej opcji, jak to mówią. Ja wiem, że w reklamach Google Adsense można spotkać sformułowania “Bank bez BIK” ale to reklamują się pozabankowe firmy pożyczkowe.
Kredyty dla zadłużonych to tylko pożyczki z firm które nie są bankami. Takie firmy mogą niemal dowolnie sobie wyznaczać politykę i wymagania przyznawania pożyczek. I rzeczywiście, niektóre nie sprawdzają pożyczkobiorcy w BIK ani w innych rejestrach długów, wymagają tylko tego żeby pożyczkobiorca miał stała pracę albo stałe dochody z innego źródła.
Przyznam, że nie znam innych “kredytów dla zadłużonych” oprócz pożyczki Provident. To znaczy wiem, że ta pożyczka nie jest oszustwem i jest dostępna bez sprawdzania w BIK. Ponieważ jest bardzo znana, więc też znajdzie się bez liku ludzi którzy jej nie cierpią bo zażyczyli sobie a spłacić musieli pewnie i o połowę więcej niż otrzymali. Coś za coś jednak. Gdyby mieli zdolność kredytową to nie musieliby brać pożyczki w Providencie. A dlaczego nie maja zdolności kredytowej? Może też z własnej winy. Ja na rynku pozabankowych pożyczek bez BIK nie spodziewałbym się znaleźć nic tańszego niż Provident.